DrukujDrukuj

Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Szczecinie

Etykietowanie:
Współautorzy:
  • rudnickim

Schronisko. Na samą myśl o tym miejscu łza kręci się w oku. Setki zwierząt pozamykanych w klatkach, często skrzywdzonych przez ludzi. Zaniedbane, bite i chore trafiają właśnie tu. Wolontariusze, weterynarze i wszyscy pracownicy schroniska opiekują się opuszczonymi i porzuconymi pupilami.
Od połowy września do końca października 2007 r. w gimnazjum nr 12 w Szczecinie trwała akcja charytatywna - zbiórka pieniędzy na rzecz schroniska dla zwierząt. Łącznie zebrano w szkole 527 złotych. Do akcji włączyła się większość klas.
6 listopada Dorota Dunikowska, Kuba Paczosa oraz Paula Kokulska pod opieką Beaty Bergiel odwiedzili schronisko, które mieści się w Szczecinie przy al. Wojska Polskiego. Zebrane datki przekazaliśmy na ręce Aliny Rychty. Z zebranych pieniędzy zostaną zakupione obroże.
Schronisko dla zwierząt to miejsce niezbyt przyjemne. U wielu z nas wywołuje łzy i wzruszenie. Wywołuje też refleksje. Choć są tacy, którzy najpierw oddają swojego pupila do schroniska, tak po prostu, znudził im się, a potem udają czułego na cierpienie niewinnych zwierząt. To właśnie przez ludzką głupotę i lenistwo statystki opuszczonych zwierząt są tak ogromne. Podobno w naszym szczecińskim schronisku liczby maleją, zawsze jest to jakieś pocieszenie. Lecz czy będzie kiedyś tak, że schroniska będą świeciły pustkami, a wszystkie pupile będą kochane i zadbane? To zależy tylko i wyłącznie od nas.
Każdy może pomóc schronisku. Możliwości jest wiele.
- Wiele osób zapisało się do wolontariatu - powiedziała nam Alina Rychta. - Tylko niewielka część z nich wytrwała w swoich postanowieniach, ponad połowa to słomiany zapał.
Najważniejsza jest adopcja. Należy robić wszystko, by liczba zwierząt w schroniskach malała. Jest wiele fundacji, z którymi można współpracować, np. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Zwierzęcy Telefon Zaufania czy Zachodniopomorskie Towarzystwo Ekologii Praktycznej.
W naszym schronisku przebywa 270 psów i 60 kotów. To stosunkowo mało, biorąc pod uwagę statystyki w innych miastach. Z roku na rok jest coraz lepiej. Trzy lata temu dziennie ubywało czasem jedno zwierzę, czasem w ogóle. Dziś jest znacznie lepiej, prawie co dzień przychodzi dziewięciu czy dziesięciu zainteresowanych. Musimy robić wszystko, by było lepiej.
Pamiętajcie - każda pomoc jest ważna. Wspólnie sprawmy, żeby bezbronne, niewinne zwierzęta nie musiały już cierpieć. Znajdźmy im dom!
Autor: Paula Kokulska

Brak głosów