'Kiedy po II wojnie światowej,
zaczęli napływać pierwsi mieszkańcy Radaczewa,
pojawił się problem zaopatrzenia ludności w najniezbędniejsze środki do życia codziennego.
Pierwszym legalnym miejscem handlu był niewielki sklepik,
zwany kioskiem, w którym sprzedawał pan Antoni Malczyk.
Sklep ten znajdował się w budynku gospodarczym pana Malczyka.
Było to niewielkie pomieszczenie,
niefunkcjonalne, lecz tak bardzo potrzebne w ten budzącej się do życia wsi.
Ten stan trwał niedługo.