Pomiędzy
Radaczewem, a
Sławęcinem, tuż przy zakręcie stał kiedyś młyn wodny na rzece
Rzeczycy. Zachowały się duże, betonowe płyty na łące poniżej drogi, pozostałości silosów czy studni. Po wojnie młyn był jeszcze czynny. Dopiero, gdy zarządcą został PGR w Radaczewie, młyn zaczął podupadać, aż w końcu stał się swego rodzaju "placem zabaw" dla dzieci. Oczywiście tylko wtedy, kiedy nikt z dorosłych tego nie widział. Z biegiem lat młyn popadał w ruinę. Rozebrano go i na tym miejscu rolnicy wypasali bydło.